Strony

sobota, 27 czerwca 2020

Summer Panter

Hejka Kochani,

Dzisiaj przygotowałam dla Was trochę inny niż zwykle pomysł na marynarkę 😉
Mamy lato, więc dlaczego by nie pobawić się trochę modą? 
Na cieplejsze dni polecam Wam zamiast spodni np. bikerki czarne z wyższym stanem.








Spodnie Calzedonia
Marynarka Laurella
Top Etam
Buty DeeZee
Okulary Muscat




sobota, 20 czerwca 2020

Summer in the city

Hejka 🙂

Nie wiem jak Wy, ale z dziewczyny w szpileczkach stałam się panią w trampkach 😂 cenię sobie wygodę. W związku z powyższym wybieram sukienki, które pasują zarówno do szpilek jak i trampek. Ostatnio lubuję się w falbankach, kwiecistych printach i dekoltach na plecach.














Sukienka Chicaca
Buty Converse & Adidas
Kapelusz Varlesca
Torebka Fabiola

sobota, 13 czerwca 2020

Flower Summer

Hejka Kochani,

Trochę mnie tutaj nie było...
Co powiecie na to bym jednak wróciła? 😊
Na dobry początek chciałabym pokazać Wam moją propozycję na ślub cywilny w plenerze.
Wygoda przede wszystkim 😊
Sukienka to polska marka Laurella (moja ukochana od jakiegoś czasu).
Buziaki i do zobaczenia wkrótce 🤭😘






niedziela, 27 stycznia 2019

Ulubieńcy

Witajcie kochani,

Postanowiłam, że zbiorę kilka rzeczy bez których ostatnio nie mogę się obejść. 

Zacznijmy od mojego najnowszego odkrycia, a mianowicie peelingu cukrowego do ciała Nacomi. Nie lubię się balsamować po kąpieli,więc jest to dla mnie fantastyczne rozwiązanie. Wychodzę z wanny i mam już na sobie warstwę, która nawilża moje ciało. Do tego ten genialny zapach! Jestem zakochana...

A teraz coś bez czego nie wyobrażam sobie codziennego funkcjonowania. Napój ryżowo-kokosowy z Lidla marki Joya. Dla alergika jest to świętość! Bardzo dobry w smaku, ma w porządku skład czego chcieć więcej??? Używam do kawy, zabielam nim sosy, do jaglanki, koktajli.Wierzcie lub nie, ale na tyle już się do niego przyzwyczaiłam, że nie chce słyszeć o żadnym innym!


Ostatnio moja twarz bardzo polubiła się z peelingiem marki Isana Egg White. Bardzo fajnie oczyszcza skórę, a także nawilża. Jest dość wydajny, a po zmyciu produktu skóra jest gładka. Co ważne dla mnie nie podrażnia, jest dostępny w każdym Rossmannie, a kosztuje niewiele.

Markę Muscat kocham za bardzo dobrą jakość, design, a także rozsądne ceny. W swojej kolekcji mam już trójkę gagatków: dwie pary okularów korekcyjnych i jedną przeciwsłonecznych. Jestem zadowolona i ostatnio znów zaczynam zastanawiać się czy może nie potrzebuje kolejnych...
Szczerze Wam polecam!

 Szpilki z Mango stały się moim służbowym obuwiem. Uwielbiam je za to, że są wygodne, a także bardzo zgrabnie wyglądają na nogach. Pewnie nie zdziwi Was, że przymierzam się do kupna kolejnej pary tym razem w czerwieni.


Dodatkiem bez którego nie ostatnio nie wychodzę z domu jest pasek. Idealnie pasuje do sukienek, podkreśla wąską talię. Urozmaica stylizację. Ja akurat posiadam marki Stradivarius, podoba mi się jego kowbojski styl, ale Wy możecie wybrać zupełnie inny. 


Chyba to by było na tyle, dajcie znać bez czego ostatnio nie możecie się obejść. Mam nadzieję, że moje propozycję Was zainteresowały i skusicie się na którąś z nich.

czwartek, 7 czerwca 2018

Gdzie w Poznaniu najlepiej zabrać Dziada na obiad??????

Bardzo lubię jeść, ale mój partner to przebija wszystkich. Śmieję się, że ma chyba 7 żołądków! Gdy jest głodny nie da się z Nim wytrzymać. Jeśli wybieramy się gdzieś na spacer czy wycieczkę rowerową powinnam uwzględnić, że mój Panicz będzie za chwilę głodny ;) Brzmi znajomo? 
Przychodzę do Was z trzema różnymi propozycjami miejsc, do których warto zabrać Dziada na obiad :)

 1. SteakHouse EVIL Poznań ul. Wojskowa 4, 61-792 Poznań

Miejsce baaardzo na topie. Raczej każde Dziadzisko jest fanem steków! Sugeruje najpierw dokonać rezerwacji bo możecie się zdziwić, że nie znajdą się dwa miejsca...Miejsce fajnie urządzone. Personel bardzo profesjonalny, a to ważne! Nie ma nic gorszego jak kelner, który nic nie wie i biega do szefa kuchni! Porcję pokaźne. Cena dostosowana jest do jakości. Chcecie zjeść dobrze, to trzeba zapłacić. Chcecie oszczędzić to zapraszam do Tesco/Lidla/Biedronki.
Cena liczona jest od gramatury mięsa. Personel podczas przyjmowania zamówienia pyta o stopień wysmażenia. W pomieszczeniu jest możliwość podejrzenia jak kucharze smażą mięso. W menu znajdują się także sałatki. Dla każdego coś miłego! ;)


2. FORNI ROSSI NEAPOLITAN PIZZERIA & RESTAURANT ul. Naramowicka 92 Poznań

Jeśli Wasz Dziad uwielbia pizzę, a Wy jeszcze tu nie byliście to koniecznie trzeba to zmienić!!! Przystawka Montanara genialna! Pizzę są przepyszne, a jakość składników na najwyższym poziomie. Za daleko Wam do Włoch? Nie ma problemu, tu zdecydowanie skosztujecie włoskich przysmaków.
Ceny przyzwoite, nie grozi Wam bankructwo ;) Polecam usiąść na zewnątrz w przepięknym ogrodzie.

(zdjęcie ze strony restauracji, nie jest mojego autorstwa)


3. WSPÓLNY STÓŁ  Śródka 6, 61-125 Poznań

Jedno z moich ulubionych miejsc. Przytulne, menu kosi niebanalnymi propozycjami. Będą Państwo zadowoleni! Polecam burgera z kaczki. Nie spodziewacie się, że tak może smakować. Po co iść na zwykłego burgerka jak można skosztować takiego rarytasa. Do tego wszystkiego dochodzą dania dnia, które zaskoczą nie jednego Dziada ;) Ceny standardowe, jakość potraw na wysokim poziomie. Czego chcieć więcej???


 Dajcie znać koniecznie jakie są Wasze propozycje miejsc godnych polecenia :)

niedziela, 20 maja 2018

Hi Five!

Przychodzę do Was dzisiaj z mocną piątką! Chodzi mi o produkty, które ostatnio pokochałam...za co konkretnie? Zapraszam serdecznie do lektury!

Zaczniemy od podkładu. Szukałam ostatnio produktu, który mogłabym stosować na co dzień. Mój wcześniejszy wybór Studio Fix MACA okazał się być zbyt ciężki dla mnie. Uważam, że jest świetny na wyjątkowe okazję, a do codziennego makijażu potrzebowałam czegoś innego. 
Totalnie zauroczył mnie Catrice, HD Liquid Coverage Foundation. Mój kolor to Light Beige 01.
Poniżej znajdziecie moje wnioski podczas stosowania:

  •  pozostawia na twarzy ładny świeży blask ,a cera wygląda na wypoczętą i dobrze nawilżoną;
  •   matowi skórę;
  •  nie zapycha, nie zauważyłam by "wysypało" mnie na twarzy po nim;
  •  nie jest widoczny na cerze, faktycznie druga skóra;
  • daje wrażenie wygładzonej cery;
  •   nie ściera się, gdy nie dotyka się twarzy, więc można rzec, że trwałość jest zadowalająca;
  • nie wchodzi w zmarszczki, a to ważne dla mnie;
  •   nie zbiera się w kącikach nosa;
  •   nie przesusza cery;
  •   nie waży się, fajnie łączy się z innymi produktami;
  • trochę oksyduje, mnie osobiście to nie przeszkadza bo kolor jedynie lekko ciemnieje;



  • przystępna cena to duży plus;
Bardzo serdecznie zachęcam Was do przetestowania tego produktu. Ja póki co jestem bardzo zadowolona.

Kolejnym moim odkryciem będzie korektor marki Maybelline, Instant Age Rewind Eraser.
Ja mam w kolorze 01 Light. Ostatnio używałam tylko tego z Catrice, a chciałam spróbować czegoś innego. Testuje go od jakiegoś czasu i śmiało mogę powiedzieć, że:
  • ma lekką konsystencję;
  • przyjemny aplikator;
  • krycie jest dobre;
  • produkt nie wchodzi w zmarszczki;
  • nie tworzy suchej skorupy pod oczami;





 Miłością od pierwszego użycia okazała się być Cashmere, Secret Glam, Baza wygładzająco - rozświetlająca. Trafiłam na nią całkiem przypadkiem. Do czasopisma Elle dołączona była próbka. Po pierwszym użyciu wiedziałam, że to miłość :) Nie zauważałam żadnych wad, a zalety są następujące:
  • produkt dobrze się rozprowadza ;
  • wygładza twarz;
  •  nie podrażnia, a moja skóra jest wrażliwa;
  • opakowanie z pompką (zużywamy całość produktu),dzięki czemu jest wydajna;
  • cena;
  • dostępność;
  • przepiękna błyszcząca skóra z maleńkimi drobinkami;




Dwa ostatnie ulubione produkty są do ust.Pokrótce Wam o nich opowiem. Testuje je od kilku dni, więc na świeżo mam kilka wniosków.
Wibo, Million Dollar Matte Liner Extra Lasting (Matowa kredka do ust z temperówką). Kredka naprawdę bardzo długo utrzymuje mi się na ustach.Bardzo łatwo się rozprowadza, a kolory do wyboru są cudne, aż ciężko się zdecydować na jedną! Do tego to złote opakowanie! Do tego wszystkiego nie wysusza ust! 
Eveline, Oh! My Lips, Matt Lip Kit Liquid Matt Lipstick & Contour Lip Liner (Zestaw do makijażu ust: matowa pomadka w płynie i konturówka) totalnie mnie zauroczyła swoją jakością. Nie miałam prawie żadnego śladu ust na szklance! Szok i niedowierzanie ;) W zestawie jest kredka wraz z temperówką co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem. Testowałam ją w trudnych warunkach i efekt jest zadowalający.





Mam nadzieję, że moje propozycję się Wam spodobają i chętnie po nie sięgniecie jeśli jeszcze ich nie znacie. Jak zawsze zachęcam Was do komentowania na dole pod postem. Chętnie poznam Wasze top 5 ostatnich odkryć.


















 
 




poniedziałek, 7 maja 2018

Zapach życia...

"Perfumy to niewidoczny, ale niezapomniany i niedościgniony dodatek. Są zapowiedzią przybycia kobiety, pobrzmiewają jeszcze, gdy ona już odeszła." 
Coco Chanel

Niektórym pewne momenty w życiu kojarzą się z muzyką, innym ze smakiem, fotografią, a jeszcze inni zamykają ulotne w chwile w flakoniku perfum. W tym roku szukałam zapachu, który będzie kojarzyć mi się słońcem, ciepłem, lekkością, pozytywnymi zmianami. Niedługo wychodzę za mąż i bardzo istotne dla mnie jest to, jak będę pachnieć tego dnia. W końcu ten zapach zapamiętam do końca mojego życia...

" Oda do światła, słoneczny, świetlisty kwiat pomarańczy połączony z nutami jaśminu w sercu, delikatnie owocowe nuty czarnej porzeczki w otwarciu zwieńczone białym piżmem i paczuli w bazie..."

Zdecydowałam się na zapach Elie Saab In White. Kiedy pierwszy raz go powąchałam zobaczyłam szczęśliwą kobietę, koronkową sukienkę, świeże białe kwiaty, piękny słoneczny dzień, wraz z letnim jaśminowym wiatrem, który delikatnie muska włosy. 
Moim zdaniem jest to kompozycja dla silnych kobiet, które w głębi duszy pozostają romantyczkami.
Jestem bardzo zadowolona, że udało mi się znaleźć idealny zapach dla tak wyjątkowej chwili. Na mojej skórze perfumy Elie Saab są trwałe. Miałam już okazję używać tych pomarańczowych Resort Collection 2017. Jak będziecie mieć okazję to koniecznie zapoznajcie się z nimi.
A Wy także zwracaliście na to zapach idealnie komponował się ze wszystkim w dniu ślubu?
Macie jakieś szczególne zapachy, które uwielbiacie wiosną/latem?